Patryk Stosz: Takie trasy mi odpowiadają

Do ostatniego etapu Karpackiego Wyścigu Kurierów 2013 w różowym trykocie lidera klasyfikacji górskiej Tauron wystartuje Patryk Stosz. Dla ścigającego się w ekipie TC Chrobry Lasocki Głogów zawodnika to pierwszy sezon w gronie młodzieżowców, ale na pewno nie można powiedzieć, aby odstawał od bardziej doświadczonych rywali i ambitnie walczy na szosach KWK.

DSC_8538

Po ambitnej walce na 2. etapie Patryk Stosz sięgnął po różowy trykot Tauron, który ma za zadanie wyróżniać w peletonie lidera klasyfikacji górskiej. Patryk z bardzo dobrej strony pokazał się na etapie z metą w Starej Bystricy, a swoją dobrą passę kontynuował także na sobotnim odcinku z Jabłonki do Ciężkowic.  Już teraz zapowiada, że to nie koniec i także w niedzielę zrobi wszystko, by utrzymać prowadzenie w klasyfikacji i w różu wrócić do domu.

Startuję po raz pierwszy na KWK i chociaż wszyscy mówili, że to ciężki wyścig, mi trasy tutaj odpowiadają. Bardzo zależy mi na całym wyścigu, a zdobycie koszulki górala to był mój cel. Nie było to łatwe, musiałem cały czas pilnować innych i dawać z siebie wszystko na premiach, ale jak widać udało mi się jak do tej pory realizować mój plan. Zdobyłem swoją upragnioną koszulkę, a teraz zrobię wszystko, aby ją utrzymać do końca - powiedział wychowanek klubu z Kluczborka.

Stefan Poutsma wygrywa w Ciężkowicach

Zwycięstwo na trzecim etapie Karpackiego Wyścigu Kurierów wywalczył dziś Stefan Poutsma z holenderskiej ekipy Cycling Team Jo Piels, który dzięki bonifikacie czasowej zdobytej na mecie w Ciężkowicach objął również prowadzenie w klasyfikacji generalnej Gaz System. Najlepszym z Polaków był Arkadiusz Owsian z KS Pogoń Mostostal Puławy, który zajął 4. miejsce.

DSC_2156

–> Wyniki 3. etapu KWK 2013

143 kilometry mieli do pokonania zawodnicy, którzy w sobotnie popołudnie ustawili się na starcie trzeciego z etapów Karpackiego Wyścigu Kurierów. Był to pierwszy z dwóch odcinków wyznaczonych na terenie Polski. Trasa poprowadziła peleton z Jabłonki do Ciężkowic, zahaczając po drodze m.in. o Jordanów, Mszanę Dolną, Limanową, Muchówkę i Zakliczyn. Tym razem młodzi kolarze mieli okazję punktować na trzech premiach górskich sponsorowanych przez Tauron Polską Energię oraz trzech premiach lotnych Janom.

Choć nie można powiedzieć, żeby dziś zawodnikom na trasie towarzyszyło słońce, to pogoda i tak była o niebo lepsza od tej, w jakiej rozgrywane był dwa poprzednie etapy KWK. Nic więc dziwnego, że od samego startu zawodnikom jakby bardziej się „chciało” i od razu przystąpili do ataków. Metr za metrem przybywało chętnych do zabrania się w ucieczkę. Bardzo aktywni byli m.in. reprezentanci Polski Wojciech Migdał i Adrian Kucharek, członkowie grupy Cycling Team Jo Piels Sjors Roosen i Stefan Poutsma, Oleksandr Golovash z Kiev Regional Team.

Tak aktywna jazda mocno podkręciła tempo, uniemożliwiając jednocześnie zawiązanie odjazdu. Na podjeździe do Wysokiej, gdzie na 22. kilometrze czekała pierwsza premia górska Tauron, do przodu skoczyli Wojciech Sykała (Reprezentacja Polski) i Golovash, jednak grupa złapała ich przed szczytem. Na kresce komplet punktów do kieszeni zgarnął Patryk Stosz z TC Chrobry Lasocki Głogów, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji „wspinaczy”. Drugi był Sebastian Wotschke(KED-Stevens Team Berlin), a trzeci Tomas Koudela (Reprezentacja Czech).

Z górskiej premii Tauron zawodnicy śmignęłi i czym prędzej pojawili się na premii lotnej Janom w Jordanowie (27. kilometr), gdzie najszybszy był lider klasyfikacji aktywnych Janom Erik Baska (Dukla Trencik Trek). Za nim finiszował Jeoren Meijers (WV De Jonge Renner), który ambitnie walczył o cenne sekundy bonifikaty czasowej, dające mu wirtualne prowadzenie w klasyfikacji generalnej Gaz System.

Dopiero w okolicach 40. kilometra na czele w końcu pojawiła się grupka, która otrzymując zielone światło na odjazd stopniowo zaczęła zyskiwać przewagę. W czołówce obecni byli Sjors Roosen (Cycling Team Jo Piels), Mateusz Nowaczek (Reprezentacja Polski), Andrii Barashchuck (Kiev Regional Team), Michael Kolar (Dukla Trencin Trek), Jan Stohr (SKC Tufo Prostejov) oraz Przemysław Kasperkiewicz (WV De Jonge Renner). W najlepszym momencie różnica dzieląca ich od niespokojnie jadącego peletonu wynosiła 2 minuty, jednak nieco zmalałą podczas pokonywania podjazdu pod Gruszowiec, gdzie znajdowała się druga górska premia Tauron. Punktowali tam Barashchuck, Nowaczek i Stohr.

Sytuacja na trasie uległa zmianie dopiero wtedy, kiedy kolarzom przyszło wspinać się pod Rozdziele. Zdecydowanie najbardziej wymagający fragment etapu – 4.5-kilometrowy podjazd o średnim nachyleniu 7% dochodzącym w niektórych miejscach do 17%. Tam podzieliła się czołówka – prowadzenie objęli Ukrainiec z Kiev oraz Słowak z Dukli Trencin. Za nimi podążała pozostała czwórka harcowników, a przed peletonem pojawiło się polskie trio w składzie Bartosz Warchoł (Reprezentacja Polski), Emanuel Piaskowy (TKK Pafific Toruń) oraz wcześniej już prezentujący swoje możliwości Patryk Stosz.

Na szczycie pierwszą trójkę stanowili Barashchuck, Kolar i Roosen. Na długim i krętym zjeździe czołówka ponownie się zjechała tworząc ośmioosobową ucieczkę, a i rozciągnięty peleton zdołał powrócić do poprzedniej formy. Różnica między grupami jaka została wówczas zmierzona przez sędziów wynosiła 40 sekund, a na 100 kilometrze czoło grupy zasadniczej doszło szóstkę kurierów. Walczyć próbowali jeszcze górski mistrz Polski Kasperkiewicz i Roosen, zgarniając dla siebie premię lotną Janom w Lipnicy Murowanej, ale niezbyt długo byli oni w stanie opierać się pościgowi i wkrótce podzielili los współtowarzyszy.

Po chwili względnego spokoju ponownie rozpoczęła się kolejna seria ataków, które podkręciło tempo jazdy. Swojej szansy na sukces cały czas szukał Kasperkiewicz, ale bez powodzenia. Przez jakiś czas samotnie uciekał Michał Czerkies (KS Pogoń Mostostal Puławy), ale i tak akcja skazana była na porażkę. W końcu na 20 kilometrów przed metą po kilku mocniejszych szarpnięciach wysforowała się ośmioosobowa grupa w składzie: Stefan Poutsma (Cycling Team Jo Piels), Daniel Turek (Reprezentacja Czech), Artur Shaymuratov (Reprezentacja Rosji), Andrii Baratashchuk (Kiev Regional Team), Arkadiusz Owsian (KS Pogoń Mostostal Puławy), Sebastian Wotschke (KED-Stevens Team Berlin), Jef Van Meirhaeghe (Lotto Belisol) oraz Timo Roosen (WV De Jonge Renner). Ich przewaga nad resztą stawki wynosiła zaledwie 15-20 sekund, jednak okazała się być trudna do zniwelowania.

Na przejeździe przez most na Dunajcu doszło do niewielkiej kraksy, w której najbardziej ucierpiał DaanDe Groot z WV De Jonge Renner i choć najpierw postanowił kontynuować rywalizację, ostatecznie nie był w stanie ukończyć etapu i obolały zeszedł z trasy.

Przewodząca na ostatnich kilometrach grupka została doścignięta w wiodącej nieco pod górę końcówce, ale meta była na tyle blisko, że jadący w niej kolarze spokojnie mogli powalczyć o etapowe zwycięstwo. I tak też się stało. Popielatą koszulkę Karpackiej Spółki Gazownictwa dla etapowego triumfatora założył na podium w Ciężkowicach waleczny Poutsma, który zajął również fotel lidera klasyfikacji generalnej Gaz System. Drugi na kresce zameldował się Van Meirhaeghe, a trzeci był Timo Rossen. 4. lokatę wywalczył natomiast Arek Owsian z Mostostalu, zostając tym samym najwyżej sklasyfikowanym Polakiem trzeciego etapu.

Na dzień przed zakończeniem wyścigu różową koszulkę Tauron dla najlepszego górala nadal utrzymuje Patryk Stosz, a najaktywniejszy w dalszym ciągu jest Erik Baska, który poza niebieską koszulką Janom posiada również czerwony trykot Tipos przeznaczony dla lidera klasyfikacji punktowej. Do niedzielnego etapu z Radłowa do Tarnowa w białej koszulce EpicKlub dla najlepszego zawodnika U21 wyruszy Jeroen Meijers z WV De Jonge Renner. On i jego koledzy przypięte będą mieli również żółte numery Lotto honorujące najlepszą drużynę wyścigu.

Michael Kolar wins 2nd stage of Carpathian Race

Michael Kolar (Dukla Trencin Trek) won the third stage after a nervous bunch sprint and crash in the final 300 meters. 20-year-old rider from Slovakia avoided the disarray and outsprinted Matthias Plarre (LKT Team Brandenburg) and Tomas Koudela (Czech National Representation), taking a fine win in Stara Bystrica, Slovakia. 

stage2_kwk2013 (2 of 2)

–> Stage 2 results

Daan Meijers (Team Jo Piels) took the leader’s jersey from his younger brother due to seconds taken on the intermediate sprint.

„Today we had to get one of the guys up the front – he won one the mountain sprint. I was just supposed to look after our blue jersey. After that, when it all came together, we were looking for the sprint. The team was excellent, we went for the train and I just finished the job” – Kolar said after the decoration ceremony.

131km stage from Dohnany to Stara Bystrica started with three climbs in the first part of the day. The very first attack came from Oleksandr Golovash (Kiev Regional Team) who managed to gain 1:30 on the main bunch. Riders from different teams tried to counterattack on Kohutka climb but the pace forced by the peleton was high and their action disappeared as quickly as it emerged.

The most difficult part of the course was the penultimate climb of Kasarne, where Filip Taragel (Dukla Trencin Trek) took 3 points ahead of Patryk Stosz (TC Chrobry Lasocki Głogów). The situation hasn’t changed untill the end of the stage. Attacks coming out of the peleton were chased and caught one by one. Stosz won the last mountain sprint, beating Taragel and Serge de Wortelaer (Color Code Biowanze). The peleton split on the descent and a group of 30 riders emerged. With no more climbs to go and a bunch sprint coming up, each team wanted to put a sprinter into a fine position.

The peleton finally succeeded and caught the group approximately 30 kilometers before the flamme rouge. Team Jo Piels came to the front and decided to force the pace – just to make sure that nobody tries to pull spmething at the front. Their work only lasted for a couple of kilometers as the riders started trying their luck once again.

The last man standing was Tomas Koudela who headed solo into the final 10 kilometers, holding a gap of 45 seconds on the main bunch. The sprinters joined forces and chased the attacker down, trying to put their fastest men in the good position before the last effort to the finish line. The sprinters dashed for the line just in time before the coming storm. Kolar avoided the crash and claimed a confident victory, beating Plarre and exhausted Koudela in the heart of Stara Bystrica.

Michael Kolar wygrywa chaotyczny finisz w Starej Bystricy

Zwycięstwem Słowaka z Dukli Trencin Trek, Michaela Kolara, zakończyła się piątkowa odsłona Karpackiego Wyścigu Kurierów 2013. Po chaotycznym finiszu pokonał on w sprincie Niemca Matthiasa Plarrego (LKT Team Brandenburg) i Czecha Tomasa Koudelę (Reprezentacja Czech). Na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Gaz System Jeroena Meijersa (WV De Jonge Renner) zmienił jego starszy brat Daan Meijers (Cycling Team Jo Piels).

stage2_kwk2013 (2 of 2)

–> Wyniki 2. etapu KWK

W ramach drugiego dnia Karpackiego Wyścigu Kurierów zawodnicy mieli do pokonania 131-kilometrowe odcinek wiodący z Dohnan do starej Bystricy. W pierwszej połowie stosunkowo krótkiego odcinka na kolarzy czekały trzy wymagające podjazdy z premiami górskimi Tauron. Zaraz po starcie wspinali się pod Konutkę, jadąc szosą, którą dzień wcześniej zjeżdżali. Następnie droga poprowadziła ich pod Kasarne (dł. 4.5km; śr. 9%; max. 16%) i Melocik (dł. 4.1km; śr. 8%l max. 20%). Organizatorzy wyznaczyli także jedną lotną premię Janom, która była na 32. kilometrze w Karolince.

Pogoda zapowiadała się na nieco lepszą, niż ta z którą kolarze walczyli poprzedniego dnia, jednak deszcz ich nie oszczędził i kilka razy zlał szosę, którą podążali. Pierwszym bohaterem dnia został Ukrainiec Olekandr Golovash z Kiev Regional Team, który zaatakował kilka kilometrów po starcie ostrym i samotnie podążał w stronę czekającego na niego podjazdu. Jego przewaga nad peletonem szybko osiągnęła poziom półtorej minuty, a z tyłu sytuację kontrolować starała się ekipa lidera Gaz System, holenderska WV De Jonge Renner. Trudno było jednak zapanować nad skorymi do ataków harcownikami i kiedy rozpoczął się podjazd pod Kohutkę w pościg za Golovashem ruszyła piątka: Koen Bouwman i Bram De Kort (Cycling Team Jo Piels), Matthias Plarre (LKT Team Brandenburg), Arkadiusz Owsian (KS Pogoń Mostostal Puławy) oraz Przemysław Kasperkiewicz (WV De Jonge Renner).

Piątka nie zdołała jednak dojść do Ukraińca i została wchłonięta przed peleton jeszcze przed minięciem górskiej premii Tauron na 23. kilometrze. Tam Golovash zameldował się z przewagą jednej minuty, a za nim punktowali Patryk Stosz (TC Chrobry Lasocki Głosów) i Sebastian Wotschke (KED-Stevens Team Berlin).

Na krętym i wąskim zjeździe stawka mocno się rozciągnęła i doszło do licznych podziałów. Zawodnicy błyskawicznie pokonywali kolejne wiraże, a gdy szosa w końcu nieco się wypłaszczyła, na czele obecna była już nowa ucieczka w składzie: Bram De Kort (Cycling Team Jo Piels), Andrii Bratashchunk (Kiev Regional Team), Filip Taragel (Dukla Trencin Trek), Boris Vallee (Color Code – Biowanze) i Tobias Knaup (LKT Team Brandenburg). W okolicach 45. kilometra za ich plecami ze stratą około minuty podążali Roman Buzyle (Kiev Regional Team), Tomasz Mickiewicz (Wibatech Brzeg), Michał Czerkies (KS Pogoń Mostostal Puławy) oraz Benjamin Perry (Lotto Belisol). Dalej kręciła około 25-osobowa grupa. Nieco wcześniej rozegrana została jeszcze lotna premia Janom, na której Daan Meijers (Cycling Team Jo Piels) zgarnął 3 sekundy bonifikaty czasowej i stał się tym samym wirtualnym liderem wyścigu.

Niezwykle ciężki okazał się podjazd pod Kasarne, gdzie kolarzy złapał deszcz, nachylenie drogi dochodziło do 20%, a jakość nawierzchni pozostawiała wiele do życzenia. Tam zjechała się większość zawodników jadąca wcześniej w pierwszych trzech grupkach. Na premii górskiej, wyznaczonej na 52. kilometrze, pierwszy pojawił się Taraget, przed bardzo aktywnym tego dnia Stoszem i Matveyem Mamykinem z Reprezentacji Rosji.

Na zjeździe znów zapanował chaos, peleton się rozciągnął, a następnie trwała walka o powrócenie do grupy. Na podjeździe pod Melocik nie brakowało skoków i akcji. Po jednej z nich wysforowała się nowa czołówka – Bratashchunk, Taraget, Stosz, Vallee i jego drużynowy kolega z Color Code – Biowanze Serge De Wortelaer. Na szczycie, gdzie była premia górska Tauron. Tam komplet zgarnął Stosz, wychowanek klubu kolarskiego z Kluczborka, zostając tym samym liderem klasyfikacji „najlepszych wspinaczy”.

Bardzo selektywna okazała się pierwsze połowa trasy 2. etapu Karpackiego Wyścigu Kurierów. Prowadzący kwintet uzyskał niespełna minutę przewagi nad podążającą za nim grupą, do której kilometr po kilometrze docierali kolejni spóźnialscy, którym podczas wspinaczki pod Melocik zabrakło tchu.

Sytuacja nie ulegała zmianom przez dłuższą chwilę, jednak ostatecznie ucieczka została skasowana. Do mety wciąż pozostawało ponad 30 kilometrów i takiej okazji nie chciał zmarnować reprezentant Czech Tomas Koudela, który ruszył na solo. Wykręcił 30 sekund przewagi, która później urosła do minuty. Niby niewiele, jednak kilometry mijały, a peleton jechał dość niemrawo i nie było komu gonić. Na 10 kilometrów przed metą różnica wciąż wynosiła ok. 45 sekund, ale w końcu pozostający w grupie zasadniczej kurierzy zreflektowali się i złapali Czecha. Niestety nagłe „przebudzenie” zaowocowało również masową kraksą na 300 metrów przed kreską. Nikomu nic się nie stało, ale wprowadziło to sporo chaosu i pokrzyżowało plany wielu szykujących się do finałowej walki kolarzy.

Ostatecznie po zwycięstwo sięgnął Michael Kolar z Dukli Trencin Trek, który wyprzedził na kresce Matthiasa Plarrego (LKT Team Brandenburg) i uciekającego jeszcze chwilę wcześniej Koudelę. Z Polaków najwyżej sklasyfikowany został Przemysław Sobieraj z KS Pogoń Mostostal Puławy, który zajął 5. miejsce, a 6. był jego teamowy kolega Michał Czerkies.

Pomarańczową koszulkę klasyfikacji generalnej Gaz System po dzisiejszym etapie założył Daan Meijers z Jo Piels, odbierając ją swojemu młodszemu bratu Jeroenowi z WV De Jonge Renner, który zachował biały tykot najlepszego zawodnika do lat 21 Epic Klub. Do 3.etapu pojedzie on także z żółtym numerem Lotto, bowiem Holendrzy z De Jonge Renner w dalszym ciągu przewodzą w klasyfikacji drużynowej.

Najaktywniejszym zawodnikiem z niebieską koszulką Jaonom po finiszu w Starej Bystricy został Oleksandr Golovash, a czerwoną koszulkę Tipos dla najlepiej punktującego zawodnika utrzymał Erik Baska z Dukli Trnecin Trek. Po 2. etapie rozpisana została również klasyfikacja zawodników awansujących Termalica, w której przewodzi obecnie Otto Vergaerde (Ovyta-Eijssen-Acrog) – Belg awansował aż o 56 pozycji w stosunku do miejsca zajmowanego po 1. etapie.

Przemysław Kasperkiewicz ocenia 1. etap

1. etap Karpackiego Wyścigu Kurierów okazał się bardzo szczęśliwy dla zawodników holenderskiej ekipy WV De Jonge Renner. Za ich koncie, poza etapowym zwycięstwem, jest także koszulka lidera klasyfikacji generalnej Gaz System, klasyfikacji U21 Epic Klub oraz klasyfikacji drużynowej Lotto. Kilka słów po etapie powiedział najlepszy z Polaków, Przemysław Kasperkiewicz.

 

prolog_kwk2013 (28 of 193)

 

Wczorajszy etap od samego początku był mocny. Chociaż żadna z ekip nie wzięła na siebie odpowiedzialności i nie wyszła na prowadzenie, to jednak tempo jazdy było wysokie. Poszło dużo ataków, każdy chciał być z przodu i nakręcało tempo. Nerwowo zrobiło się zwłaszcza na 20 kilometrów przed podjazdem pod Kohutkę, bo każda ekipa chciała mieć swojego najlepszego górala z przodu. Ja sam podjazd zacząłem ze środka grupy i traciłem trochę do czuba. Na szczycie miałem jeszcze około 50 metrów, ale na zjeździe udało mi się doskoczyć do grupki i być z najlepszymi w końcowej rozgrywce – powiedział na mecie w Dohnanach Przemysław Kasperkiewicz z WV De Jonge Renner.

Na trasie panowały ciężkie warunki, ale myślę, że jak na taką pogodę było naprawdę bezpiecznie. Ścigałem się w takich samych warunkach w innych krajach, gdzie co kilka kilometrów była kraksa, więc naprawdę tutaj było całkiem ok.

Do etapu podeszliśmy ambitnie. Wiedzieliśmy, że zarówno ja, jak i dwóch moich kolegów „wciągamy górki” i zależało nam, żeby na finisz przyjechać z najlepszymi. Gdyby Timo Roosen, który zajmował 2. miejsce w generalce, był z przodu, to ja miałem go rozprowadzać na finiszu, żeby złapał bonifikatę. Nie było go, a na dwa kilometry przed końcem odskoczył mój kolega z ekipy z bratem, który jeździ w Jo Piels i między sobą rozstrzygnęli etap. Mnie na ostatnich metrach trochę zamknęłi, ale udało mi się powalczyć i zająć 6. miejsce, więc jestem zadowolony. Najważniejsze jest jednak, że Jeoren Miejers dziś wygrał i mamy w ekipie koszulkę lidera klasyfikacji generalnej – dodał górski mistrz Polski juniorów.