The Year of Jan Karski

On December 6, 2013 The Parliament of the Republic of Poland passed the resolution to declare the year 2014 to be the Year of Jan Karski. The Parliament decided to “honour one of the greatest Pole of the XX century, […] often considered to be the Man who wanted to stop the Holocaust”.
This resolution corresponds with the subject matter of the Carpathian Couriers Race. Jan Karski carried out priceless information for the Allies, from land occupied by the Nazi, also via Tatra Mountains, Slovakia and Hungary. This year’s Carpathian Couriers Race we also wish to commemorate Karski.
Jan Karski was born Jan Romuald Kozielewski on June 24, 1914 in Lodz. He graduated law at Jan Kazimierz University of Lviv and Corps of Cadets in Wlodzimierz Wolynski. In the beginning of 1939 he started work in the Polish Ministry of Foreign Affairs.
During Defensive War in 1939 he was mobilized and captured by the Red Army. He was identified as a Private since he exchanged his uniform and was handed over to the Germans. Being sent to POW camp, he managed to escape jumping from the train and found his way to Warsaw where he joined the resistant movement.
He became a courier and smuggled information from Nazi-occupied country to the Polish Government in Exile. His first trip, in the beginning of 1940, via Krakow, Zakopane, Koszyce and Budapest, then Jugoslavia and Italy led to France. In June 1941 during his another mission he was arrested by the Gestapo in Slovakia, then transported to Nowy Sacz where he was smuggled out by the members of resistant movement.
In the end of 1942 he delivered written reports and documents about extermination of Jews. Karski completed them with the eyewitness account (he managed to get to Warsaw Ghetto and sorting and transit point for Belzec and Sobibor in Izbica).
As an eyewitness of barbarity, Karski tried to convince western politicians to urgent intervention against Germany (in July 1943 he met with the President of the United States Franklin Delano Roosevelt).
After World War II he remained in the United States. He taught at Georgetown University in Washington. Twice awarded War Order of Virtutti Militari. In 1982 he was recognized as Righteous Among the Nations. In 1995 he was awarded Order of the White Eagle. In 1998 he was nominated for the Nobel Peace Prize. Jan Karski died on June 13, 2000 in Wahshington. The president of the United States Bill Clinton among others participated in his funeral.

36 teams confirmed for 2014 Carpathian Couriers Race

etap4--10_zps94809d34

 

Lesser Poland Cycling Federation and CK Epic Dohnany, organizers of Carpathian Couriers Race, named the teams that will participate in 6th edition of U-23 race. 180 riders are expected at the startline in Veszprem, Hungary to compete in biggest U-23 race in Central Europe. Instead of originally announced 40 teams, the event will host 36 teams and the peleton traversing countries affiliated to Visegrad Group will be a mix of continental teams, clubs and national representations.

 

15 out of 36 invited teams hold UCI Continental license. Czech-based Bauknecht-Author and Japan’s Vini-Fantini-Nippo are among them, as well as riders of Dutch team Jo Piels, who will sign the startlist once again hoping for an overall win. Their compatriots from Belkin De Jonge Renner – last edition team classification winner – will be there too, trying to put a rider in red jersey on the podium. Strong competition will be ensured by presence of continental teams supported by ProTeams – Lotto Belisol U-23 and Etixx – development squads for Lotto-Belisol and Omega Pharma-Quick Step.

 

Organizers also wish to give opportunities to countries where cycling is still developing and gaining attention. Therefore a numer of 9 national teams will make a start in Hungary. The list includes national teams of Poland, Slovakia, Latvia, Moldova, Ukraine, Serbia, Russia, Belarus and Lesser Poland.

 

The race kicks off with a stage arounf Hungarian town Veszprem, on the April 29. The route leads through hilly terrain of Slovakia and heads to Czech Republic for a 30km time trial. Two final stages take place in Poland, ending six-day journey through Visegrad Group countries.

Karpacki Wyścig Kurierów rusza za miesiąc!

etap4--10_zps94809d34

–> Lista drużyn Karpackiego Wyścigu Kurierów 2014

Równo za miesiąc rozpocznie się 6. po reaktywacji edycja Karpackiego Wyścigu Kurierów. 29 kwietnia z węgierskiego Veszprem reprezentanci 36 zespołów zainaugurują zmagania w sześciodniowej imprezie, która zakończy się 4 maja w Tarnowie.

 

Choć pierwotnie założono, iż na starcie tegorocznej edycji Karpackiego Wyścigu Kurierów pojawi się aż 40 ekip, ostatecznie będzie ich „jedynie” 36. Oznacza to, że szosami Węgier, Słowacji, Czech i Polski przejedzie niebawem 180-osobowy, pełen ambicji i chęci do sportowej walki peleton.

 

Ponieważ jedną z idei przyświecających organizatorom wyścigu jest pomoc w rozwoju młodym kolarzom z krajów, w których sport ten dopiero się rozwija, podobnie jak w poprzednich latach, także i teraz na liście startowej KWK nie zabrakło narodowych reprezentacji – tym razem do wyścigu przystąpi ich 9. Poza kadrami państw-gospodarzy, w stawce obecni będą także przedstawiciele Łotwy, Białorusi, Mołdawii, Ukrainy, Serbii i Rosji. Ponadto w peletonie znalazło się również miejsce dla regionalnej reprezentacji Małopolski.

 

Aż 15 z 36 zaproszonych do udziału w KWK teamów legitymować się będzie licencjami kontynentalnymi. Pośród zawodowych ekip spodziewać się można holenderskiego Cycling Team Jo Piels, którego zawodnicy wygrywali klasyfikacje generalne ostatnich dwóch edycji KWK. Z Niderlandów do Veszprem przyjadą również kolarze Belkin De Jonge Renner, pierwszej drużyny zeszłorocznego KWK. Wówczas w jej barwach ścigał się m.in. Przemysław Kasperkiewicz, najwyżej sklasyfikowany Polak, który w tym roku na starcie stanie w koszulce czeskiej drużyny Bauknech – Author. Z kolei jedną z ostatnich ekip wprowadzonych na listę startową jest japońskie Vini – Fantini – Nippo.

 

Biało-czerwone barw Polski w Karpackim Wyścigu Kurierów bronić będzie w sumie 7 drużyn. Poza wspomnianymi już reprezentacjami kraju oraz Małopolski, na liście startowej obecna jest kontynentalna ekipa Wibatech – Fuji – Żory oraz zespoły klubowe: TKK Pacific Toruń, Tarnovia Tarnowo Podgórne, Pogoń Mostostal Puławy oraz TC Chrobry Głogów. Ponadto spodziewać się można, że Polacy stanowić będą także większość składu hiszpańskiego Telcom Gimex, który już teraz z powodzeniem ścigają się na Półwyspie Iberyjskim.

KWK w Polskiej Gazecie Krakowskiej

Zawsze cieszymy się, kiedy możemy przeczytać o kolarstwie w „papierowych” mediach, w których konkurencja informacji jest ogromna. Tym większa była nasza radość, kiedy we wtorkowym wydaniu Polskiej Gazety Krakowskiej znaleźliśmy artykuł poświęcony KWK 2014. Wyścig się zbliża!

image

Będzie się działo!

Karpacki Wyścig Kurierów

Będzie się działo na szosie!

Sześć etapów po szosach czterech krajów, a w peletonie aż 200 kolarzy z państw z czterech kontynentów. To najważniejsze liczby kolarskiego wyścigu Szlakiem Kurierów-Karpaty, który w tym roku rozpocznie się 29 kwietnia w Veszprem, a zakończy 4 maja w Tarnowie. W miniony piątek podczas konferencji prasowej w Tarnowskim Teatrze poznaliśmy szczegóły tej coraz ciekawszej imprezy.

Doktor proponuje wyścig

Miłym akcentem konferencji było zaproszenie na nią przez organizatorów ludzi, którzy niemal czterdzieści lat temu byli inicjatorami powstania wyścigu dla kolarskiej młodzieży, który nosił nazwę „Szlakiem Kurierów Beskidzkich”. W foyer teatru pojawili się, człowiek, który wyścig wymyślił, doktor Mieczysław Król, twórca nazwy nawiązującej do bohaterskich kurierów z okresu II wojny światowej Franciszek Pulit, pojawił się także wieloletni komandor i sędzia wyścigu Adam Dmochowski. Nie zabrakło gości specjalnych, między innymi trenera naszej kadry narodowej U-23, w przeszłości bardzo dobrego zawodnika – Tomasza Brożyny. Swoimi wrażeniami z ubiegłorocznego startu dzielił się zwycięzca ostatniego etapu w Tarnowie Paweł Franczak, który w tym roku ma ambicje wygrania klasyfikacji generalnej.

Pierwszy wyścig „Szlakiem Kurierów Beskidzkich” odbył się w dniach 12-16 czerwca 1975 roku na trasie z Tarnowa do Popradu, a miastami etapowymi po polskiej stronie granicy były Ciężkowice i Nowy Sącz. Od początku wyścig, któremu patronowała redakcja czasopisma „Wieści” rozgrywany był na trasach Polski i ówczesnej Czechosłowacji, jechał z Tarnowa do Popradu lub na odwrotnej trasie. Przy pełnej współpracy z działaczami naszych południowych sąsiadów. Dyrektorem inauguracyjnego wyścigu był Słowak Oto Franicky, a jednym z dyrektorów technicznych jego rodak Jan Glajza. Na przełomie lat 80. I 90. trzy edycje „Wyścigu…” rozegrano na nieco dłuższej trasie prowadzącej w 1988 roku z Miszkolca na Węgrzech do Tarnowa, a rok później oraz w 1991 roku z Tarnowa do Miszkolca. Pod koniec minionego wieku ranga wyścigu zaczęła podupadać. W 2000 roku stał się już tylko lokalnym wydarzeniem kolarskim, które odbyło się na trasie z Tarnowa do Szczurowej. Potem na niemal dekadę zaprzestano jego organizacji.

W 2009 roku działacz Małopolskiego Związku Kolarskiego Marek Kosicki oraz tarnowianin Tomasz Wójcik zdecydowali się na reaktywację wyścigu z długimi tradycjami, po przerwie trasa wyścigu wiodła z Tarnowa do Niedzicy. Rok później udało się do współorganizacji namówić partnerów ze Słowacji i impreza odzyskała międzynarodowy blask. Spora w tym zasługa parterów małopolskich działaczy z CK Epic Dohnany

Wracamy na Węgry

-To będzie bardzo ciekawy wyścig, drugi w Europie dla zawodników do 23 lat, obok słynnego Tour de l’Avenir – przekonuje jego dyrektor Tomasz Wójcik, dodając, że w tym roku będzie on poświęcony osobie legendarnego Jana Karskiego.

Po wielu latach rywalizacja kolarzy wróci na Węgry, gdzie wokół Veszprem w okolicach Balatonu odbędzie się I etap liczący 140 kilometrów. Prawdziwe ściganie rozpocznie się jednak na szosach Słowacji i Czech. II etap na trasie z Nitry do Povazskiej Bystrzycy, długości 145 kilometrów, będzie już po górach, ale prawdziwa „próba ognia” czeka na kolarzy dzień później. III etap wokół Hornego Lidca w Czechach to mordercza jazda indywidualna na czas po górach na dystansie 30 kilometrów.

W piątek 2 maja wyścig wjedzie do Polski na etapie ze Starej Bystrzycy do Jabłonki, długości 109 kilometrów. A na naszym terenie powitamy go dzień później podczas malowniczego V etapu o długości 145 kilometrów ze startem w Nidzicy, a metą w Ciężkowicach. Ostatni etap poprowadzi okrężną trasą z Dąbrowy Tarnowskiej do Tarnowa i liczyć będzie 135 kilometrów, z których część kolarze pokonywać będą po wzniesieniach Pogórza Ciężkowickiego

Jestem przekonany, że dopiero ten etap rozstrzygnie o losach wyścigu, a na metę w Tarnowie nie przyjedzie cały peleton tylko małe grupy lub pojedynczy kolarze— mówi Marek Kosicki.

Po zakończeniu ostatniego etapu na terenie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej odbędzie się uroczystość wręczenia nagród i zakończenia tegorocznego wyścigu.

Na trasach Węgier, Słowacji, Czech i Polski pojawi się peleton liczący aż 200 kolarzy, czyli maksymalna liczba, na jaką pozwalają przepisy. Będą oni reprezentować 40 ekip z Europy, Azji, Ameryki Południowej i Afryki, w tym trzynaście ekip narodowych: Węgry, Słowację, Czechy, Białoruś, Mołdawię, Ukrainę, Serbię, Rosję, Łotwę, Uzbekistan, Argentynę, Litwę oraz Polskę. Osobną ekipę wystawi Małopolski Związek Kolarski, która pojedzie pod nazwą Małopolska Regional Team.

W gronie tych młodych zawodników, którzy pojawią się w naszym wyścigu na pewno zobaczymy przyszłe gwiazdy zawodowych peletonów- nie ma wątpliwości Marek Kosicki.

Podczas wyścigu prowadzonych będzie aż siedem klasyfikacji, obok najważniejszej generalnej także drużynowa, aktywnych, punktowa, górska, awansujących oraz zawodników do lat 20-tu. Warto będzie więc kibicować kolarzom w ich zmaganiach. Trzeba koniecznie przypomnieć, że podczas wyścigu, który zawsze był kolarskim poligonem dla zdolnej młodzieży, wychowało się wielu znakomitych później kolarzy, z mistrzami świata Lechem Piaseckim i Słowakiem Ondrejem Glajzą oraz tak znanymi zawodnikami jak: Piotr Przydział, Sławomir Kohut czy Piotr Wadecki na czele.

Tegoroczny Karpacki Wyścig Kurierów wykreuje zapewne kolejne wielkie nazwiska.

Robert Noga