Jochem Hoekstra solos to victory on stage 2 with late attack

KWK-2etap(7)
Jochem Hoekstra (Cycling Team Jo Piels) soloed to a stage victory in Povarska Bystrica, escaping strorm, hail and breakaway companions. 21-year-old rider attacked from a small group and managed to hold a narrow gap all the way to the finish and, as a result, put on leader’s jersey on the stage podium.
After yesterday’s hail-hit opening stage in Hungary, Carpathian Couriers Race moved to Slovakia, making a start in Nitra – one of the country’s oldest cities – and hoping for better weather conditions. Riders had to deal with the longest stage of this year’s edition – a total of 154km – with two climbs in the middle of the distance ensuring a hard day in the office.
– I was feeling good today, we were riding at the front. The weather conditions made it hard to race, but it was the same for everybody – Jo Piels team rider said after the stage. - The race is going to be difficult, we have some tough stages, but I will do my best. Our team is really strong, I am a climber and this kind of parcours suits me.
 
The day started out sunny and dry, with Willi Willwohl (LKT Brandenburg) leading the general classification. Despite a number of strong attacks in the first kilometers, the bunch stayed together, chasing down every attempt to destroy status quo. Efforts of Dutch youngsters and Polish National Team riders came to nothing and even a group of 15 different teams representatives was not allowed to break clear.
The peloton streched on the first climb – Bojnicky Kopec – as riders from Czech Republic started setting the pace. It was defenitely not enough for Wojciech Kietliński (Pogoń Mostostal Puławy) who decided to attack and managed to establish first significant gap. Jo Piels’ Tawn Brusselman quickly followed his footsteps and was immediatelly joined by Szymon Rekita (Polish National Team), Uladzmir Harakhavik (Belarussian National Team), Joren Touquet (Wallonian National Team) and Julien Kaise (Color Code Biowanze), with Michał Kasperek (TC Chrobry Głogów) and Felix Donath (KED Stevens Team Berlin) on his wheel.
Working together allowed them to reach the bottom of the second climb – Strazov – with a buffer of a minute. 5km long ascent, with some steep ramps leading to the summit, was not the only obstacle, however. Cloudy sky was a clear sign of changing weather conditions – the temperature has dropped from over 20 degrees to only 9 and as the riders approached the climb, they were hit by rain and hail.
Difficult conditions and winding road saw the selection in both groups – five riders were dropped from the breakaway, while the peloton was immediatelly shattered. Touquet earned points atop the climb, with Rekita starting the descent in second place. Others followed and soon a leading group formed, with 24 riders pushing hard and trying to establish a gap. Chasers were only 30 seconds behind, but the race leader was well over a minute down and found himself in the third pack.
Leaders worked well only for a while, commencing to attack each other, as the chasing group started closing the gap. Gerbruder Weiss Oberndornfer’s riders – Tomas Koudela and Michael Gogol – planned to finish the stage ahead of the rivals and forced the pace. They were marked by an Austrian Gregor Muhlberger, Jochem Hoekstra (Jo Piels) and Arkadiusz Owsian (Polish National Team). Kristis Neilands (Latvian National Team), Jean-Albert Carnevali (Wallonian National Team) and Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo) also decided to join the party and the group broke away.
The action turned out to be a decesive move – as the groups behind merged – 8 riders pedaled hard, thinking only about getting to the finish line. Power of the legs was not enough – in changing weather conditions, with attacks coming every minute, tactics played a key role. Dutchman Hoekstra, wearing number 1 on his blue jersey, proved to be the smartest, picking the right moment to attack and taking off on his own in stage’s finale. He crossed the line 4 seconds before Grosu and Muhlberger and 12 seconds before chasing group, taking leader’s jersey before tomorrow’s time-trial.
Results:
1. Jochem Hoekstra (Jo Piels)                             3:29:17
2. Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo)                        00:04
3. Gregor Muhlberger (Tirol Cycling Team)
4. Michael Gogol (Gerbruder Weiss Oberndornfer)
5. Aradiusz Owsian (Polish National Team)
6. Jean-Albert Carnevali (Wallonian National Team)
7. Tomas Koudela (Gerbruder Weiss Oberndornfer)             00:07
8. Philipp Zwingenberger (KED Stevens Team Berlin)          00:12
9. Amaury Capiot (Lotto-Belisol U-23)
10. Nikolai Shumov (Belarussian National Team)
General classification after stage 2:

1. Jochem Hoekstra (Jo Piels)                             5:49:49
2. Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo)                        00:04
3. Gregor Muhlberger (Tirol)                                00:07
4. Arkadiusz Owsian (Reprezentacja Polski)                  00:14
5. Jean-Albert Carnevali (Reprezentacja Walonii)
6. Michael Gogol (Gerbruder Weiss Oberndornfer)
7. Jerome Kerf (Color Code Biowanze)                       00:16
8. Amaury Capiot (Lotto-Belisol U-23)
9. Przemysław Kasperkiewicz (Bauknecht Author)             00:017
10. Tomas Koudela (Gerbruder Weiss Oberndornfer)

KWK 2014: Jochem Hoekstra triumfuje w Powarskiej Bystrzycy

DSC_5022

–> Wyniki 2. etapu KWK 2014

–> Galeria zdjęć z 2. etapu KWK

Jochem Hoekstra (Cycling Team Jo Piels) wygrał drugi odcinek tegorocznej edycji Karpackiego Wyścigu Kurierów. Holenderski zawodnik po przeprawie z deszczem i gradem, pokonaniu dwóch wspinaczek i rywali z ucieczki, triumfował na mecie w Powarskiej Bystrzycy.

Etap rozpoczął się w słonecznej i ciepłej aurze, a kolarze wyruszyli na trasę najdłuższego odcinka wyścigu. Peleton od początku jechał razem, a bardzo mocne tempo miało na celu uniemożliwienie zawiązania ucieczki. Ataki rozpoczęły się już na pierwszych kilometrach, ale nikomu nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Aktywnie jechała Reprezentacja Polski, z przodu szaleli też Holendrzy z ekipy Jo Piels, ale nawet 12-osobowa akcja z 15-sekundowym zapasem nie była w stanie oderwać się od grupy zasadniczej.

Na pierwszym podjeździe – Bojnicky Kopec – tempo podkręcili Czesi, rozciągając peleton. Zaczęło padać, a do przodu wyrwał się Wojciech Kietliński (Pogoń Mostostal Puławy). Po chwili dojechali do niego Tawn Brusselman (Jo Piels), Szymon Rekita (Reprezentacja Polski), Uladzmir Harakhavik (Reprezentacja Białorusi), Joren Touquet (Reprezentacja Walonii), Julien Kaise (Color Code Biowanze), Michał Kasperek (TC Chrobry Głogów) oraz felix Donath (KED Stevens Team Berlin).

Grupka wypracowała sobie 55 sekund przewagi i ruszyła w kierunku kolejnego podjazdu. Po drodze peleton dopadła burza – lunęło jak z cebra, a na dodatek spadł grad. Tym razem oberwanie chmury trwało krócej niż na pierwszym etapie i przed podjazdem pod Strazov pogoda przestała jednak uprzykrzać kolarzom życie.. Kilkukilometrową, stromą wspinaczkę, prowadzący zaczęli niemal minutę przed goniącą grupą. Stroma droga dała się we znaki wszystkim – peleton momentalnie podzielił się na małe grupki, powoli rozpadła się też ucieczka. Na czele pozostali Kasperek, Brusselman i Touquet, a przeskoczył do nich Łotysz Emils Liepins.

Na zjeździe zaczęły się przegrupowania. Powstała 24 osobowa czołówka, za którą, w odstępie około pół minuty, jechała grupa około 45 zawodników. Minutę straty do prowadzących notował w tym punkcie, jadący w trzeciej grupie, lider wyścigu Willi Willwohl (LKT Brandenburg). Czołowa grupka nie wytrzymała razem i na ostatnich 20 kilometrach rozpoczęły się ataki. Odjechali Jochem Hoekstra (Jo Piels), Arkadiusz Owsian (Reprezentacja Polski), Kristis Neilands (Reprezentacja Łotwy), Jean-Albert Carnevali (Reprezentacja Walonii), Gregor Muhlberger (Tirol Cycling Team), Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo) oraz Tomas Koudela i Michael Gogol (Gerbruder Weiss Oberndornfer).

Za ich plecami dwie pierwsze grupy połączyły się i rozpoczęły pościg. Niestety przeszło 3-minutową stratę w dalszym ciągu odnotowywała grupa, w której jechał lider wyścigu. Stało się jasne, że nie zdoła on utrzymać pozycji i straci żółty trykot.

Garstka kręcących na czele zawodników robiła wszystko, by utrzymać do samego końca swoją niewielką przewagę. W końcu wszystko na jedną kartę postanowił postawić Jochem Hoekstra, który mocniej nacisnął na pedały i zerwał z koła wszystkich rywali.

Na mecie zameldował się on na 4 sekundy przed Eduardem Grosu i Gregorem Muhlbergerem. Na wysokiej, 5. pozycji finiszował Arkadiusz Owsian, który na co dzień ściga się w ekipie ActveJet Team. Dzięki uzyskanej przewadze Hoekstra zdołał objąć także prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Wyniki 2. etapu Karpackiego Wyścigu Kurierów (2.2U), Nitra – Povazka Bystrica (154 km)

1. Jochem Hoekstra (Jo Piels) 03:29:17
2. Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo) + 00:04
3. Gregor Muhlberger (Tirol) + 00:04
4. Michael Gogol (Gerbruder Weiss Oberndornfer) + 00:04
5. Aradiusz Owsian (Reprezentacja Polski) + 00:04
6. Jean-Albert Carnevali (Reprezentacja Walonii) + 00:04
7. Tomas Koudela (Gerbruder Weiss Oberndornfer) + 00:07
8. Philipp Zwingenberger (KED Stevens Team Berlin) + 00:12
9. Amaury Capiot (Lotto-Belisol U-23) + 00:12
10. Nikolai Shumov (Reprezentacja Białorusi) + 00:12

 

Willi Willwohl wins rain-hit stage 1

untitled (8 of 12)

–> Results of stage 1

–> Gallery from stage 1

Willi Willwohl (LKT Brandenburg) claimed the victory in the opening stage of Carpathian Couriers Race. 19-year-old sprinter crossed the finish line in Veszprem ahead of Belgian Jerome Kerf (Color Code Biowanze) and Vini-Fantini-Nippo’s Eduard Grosu.
 
6th edition of Central Europe’s biggest U-23 race is set to visit countries affiliated to Visegrad Group – Hungary, Slovakia, Czech Republic and Poland. Organizers invited 35 teams from different countries and prepared six stages, set in stunning scenery of Carpathian Mountains.
Today over 170 riders signed the startlist and started a 109km loop around Hungarian town Veszprem, fighting not only for a stage win, but also for bonus seconds on two intermediate sprints and one categorized climb.
Attempts to organize a breakaway started at the very begining of the stage, but peloton lead by Lotto Belisol U-23 and Jo Piels teams chased down countless attacks and reached first intermediate sprint (km 44) together. Belgian team played it smart and Amaury Capiot (Lotto-Belisol U23) took the points, just ahead of Tawn Brusselman (Jo Piels) and Erik Baska (Dukla Trencin Trek).
Small teams and the proximity of the finish made it almost impossible to escape. Finally, after over 60 kilometers of racing, a group of six riders managed to break clear. Dutchman Koen Bouwman (Cycling Team Jo Piels) was the one setting the pace and was immediately followed by Daniel Turek (Czech Republic National Team), Andreis Podans (Latvian National Team), Nikolai Shumov (Belarussian National Team), Julian Schulze (LKT Brandenburg) and Przemysław Kasperkiewicz (Bauknecht-Author).
Leaders worked together well, but were not able to establish any significant gap. 30 seconds disappeared as fast as it emerged, as they approached 3km climb (km 72). Most attackers’ only interest were points at the top of the hill, so a game of cat and mouse started. As a result, only Turek and Kasperkiewicz made it to the top, where Polish rider picked bonus seconds and later moved into 7th overall.
Although there was only one climb on the schedule, another difficulties were still to come. What initially looked like a nice and sunny spring day, turned into a heavy downpour. Hail was also a part of action inside final 30 kilometers and the peloton was forced to slow down radically. Bad weather discouraged riders from attacking only for a while, but as the rain stopped, Dutch youngsters tried their luck again.
Cycling Team Jo Piels’ Hoekstra and Bouwman managed to organize an attack, but were immediatelly marked by Kasperkiewicz. Joren Touquet (Wallonian National Team), Maarten Craeghs (Lotto Belisol U-23) and Michał Paluta (TKK Pacific Toruń) also wanted to join the action, but the peloton brought them back very quickly.
It was raining again in the finale, as LKT Brandenburg started setting up their lead-out train. German riders timed their effort perfectly, dealing with tight corner 300 meters before the line and putting their sprinter in a position to take the glory. Willwohl outsprinted Kerf, while Grosu managed to take third.

Willwohl will wear leader’s jersey on stage two. He also leads points and best young rider classification, but those will be on Kerf’s and Kasperkiewicz’s shoulders, respectively. Koen Bouwman is first in mountains classification, while Lotto’s Capiot was chosen the most combative rider of the day.

KWK: 1. etap dla Williego Willwohla

untitled (8 of 12)

–> Wyniki 1. etapu KWK 2014

–> Galeria zdjęć z 1. etapu KWK

Willi Willwohl (LKT Brandenburg) po finiszu z peletonu wygrał pierwszy etap młodzieżowego wyścigu. W deszczowej końcówce od Niemca gorsi okazali się Belg Jerome Kerf (Color Code Biowanze) oraz Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo).

 

Tegoroczna edycja Karpackiego Wyścigu Kurierów rozpoczęła się na Węgrzech. Pierwszy z sześciu etapów był dość płaski i stosunkowo krótki, rozpoczynając się i kończąc w węgierskim Veszprem. Na starcie stanęło 35 zespołów, a peleton liczył ponad 170 młodych zawodników. Kolarze wystartowali o 11:15 lokalnego czasu, przy pięknej wiosennej pogodzie.

Ambitni młodzieżowcy od samego początku rywalizowali by sformować odjazd, jednak z licznych prób nie wychodziło wiele. Początkowo odjeżdżali Holender Jochem Hoekstra (Jo Piels) i Andris Vosekalns (Reprezentacja Łotwy), ale peleton szybko zakończył ich akcję.

Lotną premię na 44. kilometrze wygrał Amaury Capiot (Lotto Belisol U-23), pokonując Tawna Brusselmana (Jo Piels) oraz Erika Baskę (Dukla Trencin Trek). Kolejne ataki wyłoniły następną ucieczkę, w której kręcili Koen Bouwman (Jo Piels), Daniel Turek (Reprezentacja Czech), Andreis Podans (Reprezentacja Łotwy), Nikolay Shumov (Reprezentacja Białorusi), Julian Schulze (LKT Brandenburg) oraz Przemysław Kasperkiewicz (Bauknecht-Author).

Szóstka kręciła zgodnie, wypracowując przewagę około 30 sekund i razem dojeżdżając do drugiej tego dnia premii lotnej na 67. kilomterze. Po komplet punktów sięgnął tam Przemek Kasperkiewicz, wyprzedzając Nikolay’a Shumova i Koena Bouwmana.

Harcowniocy zdołali jeszcze dotrzeć do stóp jedynej górskiej premii, którą także rozegrali między sobą. Wygrał Bouwman przed Schulze i Turkiem. Na zjeździe ze wzniesienia, podczas którego peleton jechał blisko 80km/h, doszło już do rozłamu – na czele zostali Turek i Kasperkiewicz, a ich towarzysze powrócili do peletonu, który deptał śmiałkom po piętach.

82 kilometry przed metą Czech i Polak zostali doścignięci, a w miarę zbliżania się do Veszprem, zmieniła się pogoda. Lunął deszcz, a chwilę potem spadł grad, zmuszając peleton do znaczącego zmniejszenia prędkości. Gdy ulewa ustała kolejne ataki przypuścili kolarze zespołu Jo Piels, których cały czas pilnował Kasperkiewicz. Szczęścia próbował też Michał Paluta (TKK Pacific Toruń), ale z akcji tych nie wiele wyszło.

Grupa wjechała razem do Veszprem i w strugach deszczu rozegrała między sobą finisz. Precyzyjnie finał rozegrali kolarze z Brandenburga, a ich sprinter – 19-letni Willi Willwohl – na kresce mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Drugi linię mety minął Jerome Kerf (Color Code Biowanze), a trzeci Eduard Grous, reprezentujący kontynentalną ekipę Vini-Fantini-Nippo.

W klasyfikacji generalnej Lotto prowadzenie objął etapowy zwycięzca Willwohl, do którego trafiły także koszulki klasyfikacji zawodników do lat 19 Nitrogenmuvek oraz klasyfikacji punktowej Tipos. Prowadzenie w klasyfikacji górskiej Tauron objął Koen Bouwman, a koszulka klasyfikacji najaktywniejszych Janom powędrowała do Amaury’ego Capiota. Liderem klasyfikacji awansujących Gaz-System został ostatni zawodnik sklasyfikowany na etapie, Martin Smykala z narodowej reprezentacji Słowacji.

 

Wyniki 1. etapu Karpackiego Wyścigu Kurierów (2.2U), Veszprem – Veszprem (109 km):

1. Willi Willwohl (LKT Brandenburg)
2. Jerome Kerf (Color Code Biowanze)
3. Eduard Grosu (Vini-Fantini-Nippo)

Carpathian Couriers Race 2014 starts tomorrow!

16

 Veszprem, Hungary. The sun is slowly going down, warm gusts of wind from Balaton lake slowly get colder, as the night begins to fall. Despite late hour the city is still full of life. Hotels are under siege, driving a car is not the best idea. It’s better to cycle, oh wait, everyone does. 

Bikes, bikes everywhere. Minivans, cars, all in different colours, all with bikes attatched to the top. A bunch of skinny boys in colorful spandex outfits hanging out in a cafe. Cracking jokes, talking and smiling to waitresses. Another group shows up – they have just come back from training ride and are looking forward to the dinner. They all come from different countries, speak different languages and don’t really know each other. But they are here for one reason and have two things in common – each one of them loves racing bikes and dreams of becoming a professional bike rider in the future.

Here is their chance. Possibility to get a result, demonstrate the potential and attract attention. The biggest stage race for U-23 riders in Central Europe is about to start. For the 6th time young riders sign the list and challenge hilly parcours of Carpathian Couriers Race.

This year the race is organized under aegis of Polish Foreign Affairs Minister – Radosław Sikorski. The event also honours Jan Karski – Polish resistance movement courier, an emissary, who travelled through occupied Europe, during Second World War, to the United Kingdom and the USA, to tell the truth about Holocaust and Nazi concentration camps in Poland.

Six days of racing, over 700 kilometers. The peloton visits four countries – members of Visegrad Group – Hungary, Slovakia, Czech Republic and Poland. The route is demanding – lots of climbing, one steep uphill finish and a 30km long time trial. There is an opportunity for everyone – sprinters, climbers, puncheurs, GC contenders. The field gets stronger every year – 6th edition hosts 35 teams, including 15 UCI Continental squads.

Last year it was Stefan Poutsma, who managed to hang on to the overall lead, having previously claimed a stage victory ahead of the bunch. This year, things get a lot more complicated, as the peloton is bigger and the time trial is about to set the general classification on a third day.

Who will it be this time? A time-triallist? A climber? An all-rounder? We have no idea. But next week will be full of emotions and great racing.