Meijers brothers sprint to the victory in Dohnany

Jeroen Meijers (WV De Jonge Renner) won the first and the longest stage of the Carpathian Couriers Race, breaking clear in the final kilometers with his brother Daan Meijers (Jo Piels). The duo worked together for the last kilometers and took first two places just ahead of the chasing group. Jef van Meirhaeghe (Lotto-Belisol) was third on the finish line, completing the podium after a grueling and rainy stage in Dohnany, Slovakia.

stage1_kwk2013 (73 of 87)

–> 1st stage results

The winner of yesterday’s prologue Boris Vallee (Color Code Biowanze) was dropped on the last climb of a day and lost the leader’s jersey. 20-year-old stage winner took the orange jersey and is now leading the general classification ahead of his brother, Daan.

„The stage was really hard, especially with the climbs and the rain. I had good legs at the begining of the day, on the last climb it was only going better, so I was hanging on in the group. Then the riders started attacking, three kilometers before the line I went away with my brother and then gave it everything I had left” – Meijers explained.

From the drop of the flag, the pace was high, as the riders looked for an opportunity to slip into a breakaway and try their luck on the longest stage of the race. The first attack came on the slopes of an opening climb, where Bram de Kort (Team Jo Piels) and Jan Chalupcik (Epic Dohnany) accelerated, opening a 30-second gap. The peleton was scheduled to pass 1st category ascent of Lednica twice. There have been a lot of attacks, as riders tried to bridge to the break. Some of them succeeded – Sebastian Wotschke (KED Stevens Team Berlin) won the first mountain sprint, beating Chalupcik and De Kort.

On the second climb of Lednica, an acceleration from another group of riders stretched things out a little more. Patryk Stosz (TC Chrobry Lasocki Głogów) took 3 points, outsprinting Sebastian Wotschke (KED Stevens Team Berlin) and Wojciech Migdał (Poland National Team). Peleton was controlling the situation – uppered the pace but was unable to close the gap before the first intermediate sprint, where Erik Baska (Dukla Trencin Trek) beat race leader Boris Vallee (Color Code Biowanze) and his teammate Michael Kolar (Dukla Trencin Trek).

On the way to the next climbs nine riders attacked and established 30 second gap. The men in front were Stefan Poutsma (Jo Piels), Wojciech Migdał (Polish National Team), Michael Kukrle (Czech Republic National Team), Artur Shaymuratov (Russian National Team), Oleksandr Golovash (Kiev Regional Team), Carl Soballa (LKT Brandenburg), Otto Vergaerde (Ovyta-Eijssen-Acrog), Patrick Nagler (KED – Stevens Team Berlin) and Maikel Bos (WV De Jonge Renner). It started to rain heavily as the breakaway reached the bottom of Lacnov (3,5 km at 5%). The gap dropped to 20 seconds and Shaymuratov took 3 points on the summit, outclimbing Nagler and Migdał. Peleton was not far behind and seven riders managed to bridge to the front. The next goal was the second intermediate sprint, where Golovash proved to be the fastest from the breakaway riders.

Peleton enterd feed zone 1:20 after the 18-men breakaway. With the last climb of the day – Kohutka (4 km at 12%, max 12%) approaching fast, the bunch was chasing attackers hard, despite a number of punctures. The rain and cold made the racing conditions very demanding and forced some of the riders to withdraw. The peleton streached out on the climb – the leading group started to lose ground. Serge De Wortelaer replaced Vallee in the team’s leader position and pushed hard on the ascent, passing other attacking riders and claiming points at the last mountain climb of the day.

In the final part of the course the long and difficult descent caused a lot of problems – riders punctured, some of them crashed on a wet road leading back to the Dohnany. A group of 22 riders managed to ride away and estabilish a slight advantage. Soon, it became clear that the winner of the stage the is among them. Three kilometres before the finish line Meijers brothers managed to take the initiative, launching a successful two-man attack. The riders from the group worked well together and tried to chase them down but weren’t able to do it. The Belgians crossed the line just before them – taking two podium spots and the overall lead.

Jeroen Meijers triumfuje na 1. etapie KWK 2013

Braterską rywalizacją na finiszu zakończył się pierwszy etap Karpackiego Wyścigu Kurierów. Ma mecie w Dohnanach jako pierwszy zameldował się Jeroen Meijers z ekipy WV De Jonge Renner, wyprzedzając nieznacznie swojego starszego brata Daana Meijers z Cycling Team Jo Piels.

stage1_kwk2013 (73 of 87)

–> Wyniki 1. etapu

Deszczowo przywitała Słowacja kolarzy w drugim dniu zmagań. Na starcie w Dohnanach, gdzie wyznaczona została także i meta, ustawiło się 150 zawodników z 28 ekip, którzy następnie wyruszyli na pierwszy etap ze startu wspólnego. Do pokonania mieli 154 kilometry, a trasa tego odcinka częściowo przebiegała po terytorium Czech. Do zdobycia były punkty na czterech premiach górskich Tauron oraz dwóch premiach lotnych Janom.

Od samego początku tempo jazdy było żwawe, a chętnych do ataków nie brakowało. Na czele jako pierwsi pojawili się Patryk Stosz(TC Chrobry Lasocki Głogów), Bram De Kort (Cycling Team Jo Piels), Jan Chalupcik (CK Epic Dohnany), Wojciech Sykała (Reprezentacja Polski), Carl Soballa (LKT Team Brandenburg) i Sebastian Wotschke (KED – Stevens Team Berlin), jednak wykręcone przez nich 25 sekund przewagi nie starczyło na długi i peleton wkrótce ich złapał. Nim jednak do tego doszło zdążyli oni „zaliczyć” pierwszą tego dnia premię górską Tauron, gdzie wygrał Wotschke przed Chalupcikiem i De Kortem.

Na kiepskiej jakości drodze zawodnicy często łapali gumy, a na 25. kilometrze doszło do niewielkiej kraksy w końcówce peletonu. Na trawiastym poboczu wylądował m.in. lider klasyfikacji górskiej Tauron Antoine Wernier (Color Code – Biowanze). Na szczęście urazów nie stwierdzono i wszyscy mogli kontynuować jazdę.

Podczas drugiej wspinaczki pod Lednice z grupy zasadniczej zaatakowali Adrian Kucharek (Reprezentacja Polski), Daniel Turek (Reprezentacja Czech), Aliaksandr Antonau (Reprezentacja Białorusi), Aydar Gareyshin (Reprezentacja Rosji) i Maikel Bos (WV De Jonge Renner), którzy szybko dołączyli do prowadzących zawodników. Ich akcja została jednak równie szybko skasowana i jeszcze przed górską premią peleton jechał razem. Na kresce komplet punktów zgarnął Stosz, wyprzedzając Wotschkego i Wojciecha Migdała z Reprezentacji Polski.

W okolicach 50. kilometra ponownie doszło do drobnej „kolizji” w grupie. Pośród kilku pechowców znalazł się i Norbert Krakowiak z TC Chrobry Lasocki Głogów, zeszłoroczny zwycięzca klasyfikacji zawodników awansujących.

Chwilę później na solowy atak z czuba zdecydował się Jonas Rickaert z Ovyta-Eijssen-Acrog, ale nie był on w stanie skutecznie oderwać się od rywali i wrócił do stawki. Kilka kilometrów dalej zawiązała się kolejna akcja – tym razem uczestniczyło w niej dziewięciu młodych adeptów kolarstwa: Stefan Poutsma (Cycling Team Jo Piels), Wojciech Migdał (Reprezentacja Polski), Michael Kukrle (Reprezentacja Czech), Artur Shaymuratov (Reprezentacja Rosji), Oleksandr Golovasch (Kiev Regional Team), Carl Soballa (LKT Team Brandenburg), Otto Vergaerde (Ovyta-Eijssen-Acrog), Patrick Nagler (KED – Stvens Team Berlin) oraz Maikel Bos (WV De Jonge Renner).

Tempo jazdy jednak nie spadało i ciężko było harcownikom wypracować przewagę większą niż 45 sekund. Aktywnie w czołówce jechali Migdał, Shaymuratov, Golovasch i Nagler, którzy punktowali na dwóch kolejnych premiach – górskiej Tauron i lotnej Janom.

Wysoka średnia jaką wykręcali kolarze sprawiła, że słowacko-czeską granicę peleton minął kilkanaście minut „przed czasem”. Peleton w dalszym ciągu nie odpuszczał i w okolicach setnego kilometra poszły kontrataki, po których w pościg za czołówką ruszyła kolejna grupka. Po małych przetasowaniach na czele powstał duży, 18-osobowy odjazd. Poza wcześniejszą dziewiątką byli tam obecni także: Sjors Roosen (Cycling Team Jo Piels), Mateusz Nowaczek (Reprezentacja Polski), Daniel Turek (Reprezentacja Czech), Sergii Shumilov (Reprezentacja Ukrainy), Erik Baska (Dukla Trencin Trek), Wili Willwohl (LKT Team Brandenburg), Jan Stohr (SKC Tufo Prostejov), Jonas Rickaert (Ovyta-Eijssen-Acrog), Sebastian Wotschke (KED – Stevens Team Berlin).

Spore problemy na trasie 1.etapu miał lider klasyfikacji punktowej Tipos, Timo Roosen z WV De Jonge Renner, który kilkukrotnie zmagał się z defektami roweru, jednak za każdym razem ambitnie powracał do głównej grupy.

Najtrudniejszym punktem czwartkowego odcinka był podjazd pod Kohutkę. Na 4-kilometrowym odcinku średnie nachylenie wynosiło 12%, miejscami dochodząc do 21%. Tam grupa mocno się rozciągnęła i z metra na metr coraz więcej zawodników zostało z tyłu. Pojawiły się też próby ataku, ale chęci do takich akcji malały wraz ze wzrostem stopnia nachylenia szosy.

Mocno dała się młodzieżowcom we znaki Kohutka. Deszcz nie ustępował, a szczyt wzniesienia spowity był we mgle. Po sporej selekcji skład czołówki okroił się. Ciężko kręcąc nogami jako pierwszy na premii górskiej Tauron zameldował się tam Serge De Wortelaer (Color Code -Biowanze), wyprzedając Janasa Kocha (LKT Team Brandenburg) i Rosjanina Shaymuratova.

Na mokrym i bardzo śliskim zjeździe doszło do kolejnej kraksy – tym razem niestety dużo poważniejszej w skutkach. Do szpitala z podejrzeniem złamań odtransportowany został lider klasyfikacji górskiej Tauron Antoine Weiner (Color Code – Biowanze), Petr Hampl (Reprezentacja Czech) oraz Jan Chalupcik (CK Epic Dohnany).

Trudny techniczne zjazd sprawił, że sytuacja na czele wyścigu ulegała zmianom i ostatecznie o kolejności na mecie zadecydował sprint z grupy. Na 300 metrów przed kreską przyspieszyli Jeoren Miejers (Cycling Team Jo Piels) i… jego brat Daan Miejers (WV De Jonge Renner). Na kresce ostatecznie lepszy okazał się młodszy z Holendrów, Jeoren. Do niego także trafiłą ostatecznie koszulka lidera klasyfikacji generalnej Gaz System. Trzeci na kresce zameldował Jef Van Meirhaeghe (Lotto Belisol U23), natomiast najlepszym Polakiej na tym etapie okazał się Przemysław Kasperkiewicz (WV De Jonge Renner), który finiszował na 6. pozycji, 8. był Wojciech Migdał z narodowej kadry Polski, zaś na 10. pozycji sklasyfikowano Emanuela Piaskowego z TKK Pacific Toruń.

Po 1. etapie prowadzenie w klasyfikacji górskiej Tauron objął Sebastian Wotschke (KED – Stevens Team Berlin), najaktywniejszym zawodnikiem jest Erik Baska (Dukla Trencin Trek), który do 2. etapu założy niebieską koszulkę Janom. Na pierwszym miejscu w klasyfikacji punktowej Tipos jest obecnie Sjors Roosen (Cycling Team Jo Piels), a zwycięski dziś Jeoren Miejers zgarnął także białą koszulkę najlepszego zawodnika poniżej 21 lat sponsorowaną przez dohnański EpicKlub.

Boris Vallee powalczy o utrzymanie koszulki Gaz System

Po prologu Karpackiego Wyścigu Kurierów prowadzenie w klasyfikacji generalnej Gaz System objął belgijski zawodnik Boris Vallee (Color Code – Biowanze), który od razu zapowiedział, że będzie walczył o utrzymanie prowadzenia, choć zaznaczył, że łatwe to nie będzie.

prolog_kwk2013 (170 of 193)

Ten 2-kilometrowy prolog był właściwie jak długi sprint. Trasa była bardzo podobna do tej, na której dwa miesiące temu wygrałem podczas wyścigu w Danii, więc czułem się tu dość pewnie. Jestem bardzo zadowolony ze swojej jazdy i wyniku. Myślę, że to był znakomity dzień dla Color Code – Biowanze – ja wygrałem, Antonie [Warnier] był czwarty i zgarnęliśmy w sumie trzy koszulki – powiedział Boris Vallee, który okazał się bezkonkurencyjny na prologu KWK w Dohnanach. Przypomnijmy, że reprezentanci belgijskiej ekipy która obecnie przewodzi w klasyfikacji drużynowej, wywalczyli wczoraj koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Gaz System, klasyfikacji górskiej Tauron, oraz klasyfikacji zawodników 19-20 lat

Czwartkowy etap będzie dla nas na pewno bardzo trudny, ale postaram się zająć wysokie miejsce w peletonie przed ostatnim podjazdem, który będzie miał kluczowe znaczenie. Przyznam, że liczę na sprint z grupy, bo dobrze się czuję w takich rozgrywkach, a chciałbym utrzymać prowadzenie w wyścigu – dodał Belg, który także przed rokiem znakomicie prezentował się w KWK, przewodząc przez kila dni właśnie w klasyfikacji sprinterskiej.

Boris Vallee wins the prologue opener of Carpathian Race

Boris Vallee (Color Code Biowanze) won the opening 2 kilometre prologue at the Carpathian Couriers Race. 19-year-old edged the long-time leader Timo Roosen (WV De Jonge Renner) out with the winning time of 2:33. Roosen was only a second slower and Polish rider Andrzej Bartkiewicz (Wibatech Brzeg) took the third place, losing just two more seconds.

DSC_81082

–> Prologue results

„With 2 km long course it was kind of a long sprint. I think it was quite simmilar to the prologue in Denmark where I won two months ago. I’m really satisfied with the win, it’s a great day for Color Code Biowanze” – Valle said after the prologue.

It was a very warm and long day. 152 riders struggled against 2km route situated on the banks of a mountain stream – not particularly demanding technically but with two long switchbacks and two bridges to cross on the way to the finish line. The temperature was high and so a good warm-up before the start turned out to be a key point in achiving a good result.

Tomorrow the path of Carpathian Couriers Race leads through a tough 154 km circuit around Dohnany, with three climbs – Lednica, Lačnov (3,5 km at 5%), Kohutka (4 km at 12%) and 23 km descent to the finish line. Riders have to stay concentrated and watch their positions – the longest stage of the race is going to be full of attacks and fighting. The brand-new leader stays optimistic, however:

„I’m feeling good, tommorow is a difficult day but I’d like to be up at the front on the last climb of the day. I have a sprint, I know how to finish from the group, so I’d like to stay in the lead and win the general classification.”

Boris Vallee pierwszym liderem Karpackiego Wyścigu Kurierów 2013

DSC_81082

 

–> Wyniki prologu KWK 2013

Zwycięstwem Borisa Valle’a (Colod Code – Biowanze) zakończyła się dzisiejsza rywalizacja w prologu, który otworzył piątą po reaktywacji edycję Karpackiego Wyścigu Kurierów. Po znakomitej jeździe Belg wywalczył pomarańczowy trykot lidera klasyfikacji generalnej Gaz System, pokonując Holendra Timo Roosena (WV De Jonge Renner) i Polaka Andrzeja Bartkiewicza (Wibatech Brzeg).

W środowe, słoneczne popołudnie oficjalnie rozpoczęła się tegoroczna odsłona Karpackiego Wyścigu Kurierów. Walki w jednym z największych etapowych wyścigów dla zawodników do lat 23, organizowanym w Środkowej Europie, przystąpiło ostatecznie 152 zawodników z 28 zespołów. Do słowackich Dohnan, gdzie rozegrany został prolog, ostatecznie nie dotarły anonsowane wcześniej afrykańskie reprezentacje z Egiptu i Algerii.

Polem bitwy był dziś 2-kilometrowy, płaski odcinek z dwoma nawrotami. Trasa nie stanowiła wyzwania pod względem technicznym, więc mówiąc wprost liczyło się to, kto ma najwięcej sił w nogach. Przypomnieć można, że dokładnie w tym samym miejscu rozpoczęty został KWK przed dwoma laty. Wówczas najlepszy okazał się Belg Gerald Hopra. Jak było tym razem?

Na początku najlepszy wynik należał do przełajowego mistrza Polski Bartosza Pilisa (MG LKS Błękitni Mexler Koziegłowy), który linię mety przekroczył po upływie 2 minut i 46 sekund. Nie trzeba było jednak długo czekać, aby na prowadzeniu zmienił go Timo Roosen z WV De Jonge Rennez, który uzyskał czas lepszy aż o 13 sekund. Holender przez długi czas utrzymywał się na pozycji wirtualnego lidera wyścigu. Jego wynik próbowało pobić wielu. Bliski tego był Andrzej Bartkiewicz z Wibatech Brzeg, który stracił zaledwie sekundę.

Znakomicie przygotowani do prologu Karpackiego Wyścigu Kurierów przyjechali jednak kolarze z belgijskiego zespołu kontynentalnego Color Code – Biowanze. O sekundę lepszy od Roosena był Boris Vallee – ten sam który znakomicie spisywał się także w zeszłorocznej edycji wyścigu walcząc o koszulkę lidera klasyfikacji sprinterskiej. Belg przejął pałeczkę w wyścigu i nie oddał jej już nikomu, sięgając po etapowe zwycięstwo, premię Karpackiej Spółki Gazownictwa oraz koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Gaz System. Na czwartym miejscu skończył jego teamowy kolega Antonie Warnier, którego łupem padła magentowa koszulka najlepszego „górala” sponsorowana przez Tauron Polską Energię.

Na drugim miejscu podium stanął ostatecznie Timo Roosen, który na osłodę zgarnął czerwoną koszulkę klasyfikacji punktowej Tipos. Trzeci był Andrzej Bartkiewicz, do którego trafił także niebieski trykot klasyfikacji sprinterskiej Janom, zaś w klasyfikacji zawodników awansujących Termalica pierwsze miejsce po środowych zmaganiach zajmuje Imrich Krestianko (Reprezentacja Słowacji). Najlepszą drużyną wyścigu po prologu zostało Color Code – Biowanze, której zawodnicy ruszą na trasę 1. etapu z żółtymi numerami Lotto.